środa, 29 maja 2013

Prolog

    Stała w łazience. Przeglądała się w lustrze, a jednocześnie jadła tabliczkę czekolady. Już czwartą dzisiaj. Jedzenie sprawiało, że chociaż przez chwilę mogła zapomnieć o zmartwieniach i nienawiści do samej siebie. Niestety to działało tylko przez chwilę. Później przychodziły wyrzuty sumienia, wymioty i coraz częściej samookaleczenie się. Jedyne o czym myślała patrząc w lustro to swój nos, oczy, usta, włosy, brzuch, nogi. Chociaż miliony dziewczyn zazdroszczą jej wszystkiego: wyglądu, ubrań, znajomości oraz przyjaźni z One Direction, ona i tak patrząc w lustro widziała tylko swoje wady. Co by było gdyby wszyscy się dowiedzieli, że chodzi z którymś z nich? Zazdrość, nacisk oraz obmawianie jej na łamach tych "inteligentnych" pisemek dla nastolatek. Myśląc o tym zrobiła głębokie nacięcie na lewym nadgarstku, później drugie, i trzecie. Gdy z jej rąk wypływała krew, ona czuła, że uciekają z niej wszystkie problemy. Usłyszała ciche pukanie do drzwi od łazienki. Rzuciła żyletkę do wanny, a nacięcia zasłoniła rękawem.
-Mogę wejść?
-Zaraz wyjdę! Poczekaj.
Posprzątała i wyszła z łazienki, udając po raz tysięczny, że wszystko jest w porządku. Opanowała już to z resztą do perfekcji.





I jak? Podoba się? Bardzo się starałam. Komentujcie :*

2 komentarze: